A A A

40 lat domu kultury SŁOWIANIN. OLYMPIC, TSA, SBB, OMEGA

Newsy | RELACJA

40 lat domu kultury SŁOWIANIN. OLYMPIC, TSA, SBB, OMEGA
Szczeciński dom kultury ,,Słowianin” z okazji swojego 40-lecia postanowił zorganizować dużą imprezę z udziałem legend rocka. Koncerty odbyły się na scenie Teatru Letniego. Impreza udała się znakomicie i przypomniała legendy dobrej muzyki. Słowianin zagwarantował koncerty takich legend jak OLYMPIC, TSA, SBB czy OMEGA a także niespodzianki. Nie zawsze ciekawe.

Imprezę rozpoczął koncert Czeskiego OLYMPIC. Zespół prezentował rocka lat 60 i 70. Przy ich muzyce bawiło się sporo starszych fanów rocka, pamiętających zespół. Młodsi nie bardzo zorientowani w historii zespołu ani nierozumiejący języka czeskiego, czekali na występy następnych zespołów. Przede wszystkim TSA.

Po koncercie Czechów był czas zespołów ze Szczecina grających w domu kultury Słowianin. Tu odbyły się pierwsze niespodzianki. Koncert BREWERY SZEIN i legendarnego VINDERS.
Pierwszy zagrał BREWERY SZEIN. Muzyka zespołu określana jest, jako punk’n roll. Osobiście nie podobało mi się. Impreza miała pokazać zespoły będące żywą legendą kilku dekad rocka a tu było dość nowocześnie. Poza tym kompletny brak jakichkolwiek ciekawych riffów plus wokal mający podrabiać Briana Johnsona (AC/DC) i natrącać do Marka Piekarczyka (TSA). Nie sklejało się to w jakąś sensowną całość. Rock może nie musi być perfekcyjny za to powinien być dziki. Był dziki, ale jak dla mnie bez polotu. Dużo lepiej wypadło, VINDERS, które zagrało stanowczo za mało a to przez rozwlekły koncert poprzedników grających wiele kawałków, lecz tak podobnych do siebie jak by grali w kółko jeden. VINDERS to znani szczecińscy muzycy mający za sobą nie małą hard rockową i metalową przeszłość. Ponadto grupa, jako pierwsza tworzyła w Szczecinie muzykę hard & heavy wplatając początkowo do muzyki nowej generacji elementy hard rocka czy heavy metalu spod znaku Deep Purple, Black Sabbath, Judas Priest czy AC/DC. Grupa powstała w tym samym roku, co TSA 1979. Był to bardzo dobry powrót, który skupił sporą publiczność pod sceną i rozgrzał fanów ciężkiej muzyki przed TSA. Tylko nieliczne głosy z tyłu nawoływały do koncertu legendy. Niestety brak czasu kazał przestać grać koncert, bo na scenę miało wejść wspomniane już TSA.

TSA wspaniała legenda ciężkiego rocka tym razie w wersji mniej metalowej. Panowie spod znaku AC/DC, Budgie czy wczesnego Led Zeppelin tym razem dali również świetny koncert. Był Maratończyk, Kocica, Bez Podtekstów, 51. Zabrakło za to Heavy Metal Świat i innych szybszych utworów. Była też prawie cała płyta ,,Proceder”. Sporo wolniejszych utworów. Brakowało mi trochę tej starej dobrej heavy metalowej energii, choć Marek Piekarczyk i reszta zwłaszcza Andrzej Nowak dali świetny popis scenicznego show. Było tak dobrze, że publiczność stara jak i nowa nie dawała odejść kapeli za kulisy. W sumie zespół bisował 3 czy 4 razy. Wszyscy czekali też na hymn Heavy Metalu, którego jednak nie było. Tak czy owak TSA było jaśniejszym punktem koncertu.

SBB to mistrzowie progresywnego i artystycznego rocka, jazz rocka. Józef Skrzek czy, Apostolis "Lakis" Anthimos to znane legendy i największe nazwiska w tym gatunku muzyki i nie tylko. W przypadku SBB był to pokaz wielu bardzo rozbudowanych kompozycji pokazujących wirtuozerię i klasę muzyków. Bardzo ciekawe było też solo na 2 perkusje. Gabor Nemeth i Apostolis "Lakis" Anthimos. Niewątpliwie był to pokaz wielkiego kunsztu, możliwości i talentu jednak podczas koncertu SBB wiele osób zaczęło wracać do domu to przez bardzo już późną porę. Wcześniej Słowianin zafundował kiepski występ dzieci z jakiejś szkoły tańca pod tytułem ,,Dzieci Rocka”. Biedne to było i totalnie nie rockowe. Podkład to jakieś techno z elementami niby bardziej rockowymi, ale ogólnie to drażniące dla ucha prawdziwego fana rocka show było kompletnie nie potrzebne. Dzieci pseudo Rocka sporo muszą się jeszcze o tej wspaniałej muzyce dowiedzieć. Musiały mieć spore wtyki, aby się z tym tam pokazać. Mimo wszystko sporo osób jednak zostało i przeżywało art.-rockową ucztę zafundowaną przez SBB.

OMEGA. Węgrzy dali świetny występ. Osoby, które pamiętają koncert zespołu w 1974 roku w Domu Kultury Słowianin mówią, że nie spodziewali się, że OMEGA utrzyma poziom i da równie dobry koncert. Muzyka zespołu to w dużej mierze rock progresywny z hard rockowym pazurem. Uważny słuchacz mógł się w muzyce Węgrów dopatrzyć wpływów Deep Purple, Uriah Heep czy Scorpions, z którym zespół swego czasu koncertował. Scorpions zresztą po latach nagrało własną wersje słynnej Dziewczyny o Perłowych Włosach (White Dove). Koncert OMEGI urozmaiciły pokazy laserowe i ciekawa gra świateł. Ponadto dobre show dali sami muzycy biegając po scenie skacząc i szalejąc. Jak przystało na gwiazdę wieczoru OMEGA dała z siebie wszystko sprawiając, że ludzie pomimo późnej pory i zimna bawili się doskonale i chcieli bisów. Dziewczyna o Perłowych Włosach została zagrana na deser i rozgrzała fanów tak, iż by nie puścili Węgrów do rana do domu. No, ale późna noc zmusiła siłą rzeczy zespół i fanów do powrotu do domów.

Podsumowując była to świetna impreza, która była naprawdę na świetnym poziomie, jeśli chodzi o scenę, nagłośnienie i zespoły. Nie udało się uniknąć wpadek i niepotrzebnego naciągania w stylu ,,Dzieci Rocka”. Ale i tak była to jedna z większych imprez rockowych w Szczecinie. Takie imprezy w naszym mieście powinny odbywać się częściej.
 
Data dodania: 15:42, 23 września 2009 autor: Rock
 
komentarze
brak
dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników. ZALOGUJ się lub ZAREJESTRUJ jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie.

Rozdzielczość: 1024 | 1280