band.pl

zespół

Party 5

Party 5

punk rock, alternatywa

www.facebook.com/pages/Party-5/172832322807671

gorlice (małopolskie)

Ostatnie logowanie: 09 października 2012

Data rejestracji: 09 października 2012

Licznik odwiedzin: 1530

opis

Dawno, dawno temu, w czasach przepełnionych bezbarwnym spojrzeniem na rzeczywistość, która to w pełni dyktowała takowe spojrzenie, wielu młodych ludzi szukało chcąc nie chcąc rozwiązań. Rozwiązań, które pozwoliłyby śmiało stawić czoło obłudzie, kłamstwom, pieszczotliwym propagandom. Dotyczyło to wszystkich dziedzin życia. Ludzie reagowali w różny sposób, a jednym z nich była muzyka, którą wielu po
kochało… pomimo takiej a nie innej rzeczywistości, były to piękne czasy. W młodych ludziach kształtował się światopogląd, wybory, decyzje, postawy.. czasy wolności, apetytu na życie, czasy tanich win… Bełty, pryty, bałagany, granaty czy też najpopularniejsze jabole, stały się nieodłącznym wręcz symbolem utożsamianym z tamtym okresem, okresem buntu i wyzwań. W całej gamie tych popularnych trunków był legendarny już napój o wdzięcznej nazwie „Party 5” W tym czasie, początkiem lat 90 – tych, Kurci wraz z Bartkiem założyli zespół. Pierwsze próby odbywały się w garażu. Zespół potrzebował basisty, więc szybko do składu dołączył Cypis, amator wędkarstwa, gdzie w słynnej Siepietnicy na wielu wyprawach wędkarskich wprowadzał Kurciego w tajniki picia alkoholu cokolwiek bardziej wyskokowego niż tanie wino. Tak szybko jak Cypis się przyłączył, tak szybko Cypis się odłączył, choć nikt nigdy nie dowiedział się dlaczego.. Do składu zespół zaprosił Hitlera, słynnego punck rockera z wioski położonej niedaleko Gorlic. Hitler zatem objął bass i zespół mógł przeprowadzać próby. Ulica Konopnickiej w Gorlicach ku niezadowoleniu wielu mieszkańców, została przepełniona dźwiękami, płynącymi z gitary „defil” pożyczanej przez Kurciego od Bryzia, a podłączonej do radia „Unitra”… Bartek wybijał rytm na „garach”, całość dopełniał bass – skrzypce Hitlera, podłączony do adapteru „Bambino”.. Takie czasy były, a trzeba było sobie radzić… Garaż tętnił życiem, a na próby przychodziło wielu przyjaciół zespołu w tamtym okresie, m.in. Gaguś, Duszmen, Klakier, Bryziu, Słodki i wielu, wielu innych… Kapela grała, brzmiała, z próby na próbę rozkręcała się na dobre. Przyszedł zatem czas, by zespół przyjął nazwę. Po kilku przymiarkach ( m.in. BHQ (inicjały ksywek członków kapeli)) zespół przyjął ostateczną nazwę, której to historia powstania jest tak prosta, jak proste było wino… Otóż na jednej z prób Duszmen podjął, by kapelę nazwać jak legendarny „Napój Bogów” – wino Party 5. Członkowie kapeli bez zastanowienia zaakceptowali ten pomysł. Nazwa była, próby trwały, zespół zaczął szukać wokalisty – frontmena, kogoś oryginalnego, naładowanego energią, by przejął w kapeli rolę lidera. Po wielu rozmowach Kurciego z Bartkiem, Party 5 zaprosiło do współpracy Bobika, pokładając w nim spore nadzieje… Historia Bobika w kapeli była bardzo podobna jak Cypisa, choć w tym przypadku było wiadome wszystkim dlaczego taka krótka… Niestety jak się okazało dzwięki które wydobywały struny głosowe Bobika niewiele miały wspólnego ze śpiewem… Tak więc po wielu naradach, zespół postanowił, że już nie będzie poszukiwań i ostateczny skład Party 5 to: Kurci – gitary, wokal, Hitler – bass, wokal oraz Bartek – Perkusja, wokal. Zespół dużo koncertował w Gorlicach i okolicach bardzo dobrze odbierany przez publiczność. Do legendy przeszły szczególnie dwa z bardzo wielu koncertów. Pierwszy to koncert z Grybowa, w którym to powstawała wtedy nowa grupa punk rockowa „Rozbujane Betoniary”, a z którego kapela uciekała czym prędzej po bardzo udanym występie, przed amatorami walk wschodu w kurtkach „flayers” odwróconych na drugą stronę, którzy do punk rocka miłością nie pałali… Drugi to koncert – festiwal z Łużnej, gdzie grało bardzo wiele gorlickich grup. Cała publiczność skandowała Party 5, a nagrodę publiczności przyznawało Jury… nagrodę tą otrzymał zespół z Biecza „Poltergaist” Na pytanie wielu osób dlaczego jurorzy przyznają nagrodę publiczności, a nie jak nazwa wskazuje, publiczność, jeden z jurorów powiedział, że źle zrozumieli, bo myśleli że publiczność skanduje „Poltergaist” Zespół nie miał parcia na szkło, nikomu nie zależało na wyróżnieniach, ale trzeba przyznać, że było to oryginalne i zabawne doświadczenie, które wryło się w pamięć. Całość skończyła się awanturą, wdzięcznie opisaną w lokalnej prasie, przedstawiającą w przekłamanym świetle gorlickie kapele. Zespół nagrał kasetę demo w amatorskim studiu innej słynnej gorlickiej formacji „Recesja” Demówka została przyjęta przez słuchaczy bardzo pozytywnie, a zespół zaczął snuć plany, by wypłynąć na szersze wody. Zostało zmienione miejsce prób, zakupiony został lepszy sprzęt, nowa perkusja, wzmacniacze itd… do zespołu przyłączył się drugi gitarzysta, Paweł. Teksty do piosenek pisał Kurci wraz z Bartkiem, ale też i inne osoby, kompozycje w większości przypadków były autorstwa Kurciego. Paradoksem jest to, że w chwili kiedy wydawać by się mogło Party 5 jest w najlepszym rozkwicie, w wieloma planami na nagranie profesjonalnej kasety, oraz z planami na wiele koncertów, z kapeli z przyczyn prozaicznych odchodzi Kurci. Bartek postanowił, że kapela będzie grać dalej, z Kurcim, czy bez niego, tym bardziej, że w grupie był drugi gitarzysta. Minęło trochę czasu, po czym grupa Party 5 przestała istnieć. Historia Grupy Party 5 jest bardzo barwna, okraszona wieloma wspomnieniami tamtych czasów, tamtych chwil, przyjaźni, koncertów, wzlotów i upadków… w wielu przypadkach duch muzyki punk rockowej żyje cały czas nigdy nie zapomniany. W przypadku kurciego było podobnie. Po kilkunastu latach, po rozmowach z Bukiem przeprowadzonych podczas wielu imprez, zaczyna się kształtować pomysł, by zacząć grać… Czasy inne, szybsze, bardziej kolorowe, tanie wina zostały wyparte przez inne trunki, ale wielu jeszcze pamięta „legendarnego jabola”… W 2011 roku Buko z Kurcim postanawiają reaktywować zespół Party 5. Historia się powtarza, ponieważ Buko tak jak Bartek, z którym Kurci zakładał zespół gra na perkusji. Do współpracy zostaje zaproszony Grzechu, znany z gry na basie w kapeli „Insanity”, która koncertowała w tamtym okresie co Party 5. Zatem obecny skład grupy to: Kurci – gitary, wokal, Grzechu – Bass, Buko – perkusja, wokal. Zespół gra stare utwory w kompletnie nowych aranżacjach, ale jest otwarty na nowe kawałki. Grupa Party 5 swoją historia zostawiła ślad w gorlickiej społeczności… gra prostą muzykę, z niekoniecznie patetycznymi tekstami, bo taka ona ma być… jeśli „starej” publiczności dostarczy wspomnień, radości, a „nowej” wrażeń i energii, będzie to oznaczać, że warto grać…

komentarze
brak
dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników. ZALOGUJ się lub ZAREJESTRUJ jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie.

Rozdzielczość: 1024 | 1280